Pieśń trzydziesta szósta. Bambola traci swe funkcje

Czarna, cicha, bezkrwawa rewolucja

wyzwolenie z wiekuistego głodu

Dzień, gdy deszcz dźwięcznie bębnił

w suchą skórę ziemi, zmuszając ją do rytmu

Przewożono mnie ciężarówką z innymi dziećmi

do innego miejsca, do sierocińca w gęstych lasach

Wypadłam z ciężarówki, boleśnie upadłam

na zadżunglony dywan mchów i porostów

Nikt nie usłyszał mego słabego głosu w tle