Mielę punkty drobnoziarniste na plamę barwną

byle się nie zmieściła w tych właściwych skalach

Sama rysuję me granice walcami wynajętymi

w bryłach geometrycznych przechowują łona

Potajemnie wychowują w swym chłodzie mioty

z margaryny poczynione, by straszyć nimi innych

Uciekajcie w popłochu przed mym rysunkiem

Nawołujcie i w popłochu tatuujcie me imię

pod pachami chowane, na lepsze momenty

załóżcie głębokie dekolty na kolacje uroczyste