a ja jestem tym źródłem brudu rozchodzącego się

Gdy popiół i zgnilizna wszystko już wypełnią

po brzegi wypełnię się kompostem nieprzyzwoitym

Wtedy ktoś odszuka mnie w tym otwartym grobie

dokona niezbyt sympatycznej ekshumacji

odkrywając moje domniemane imię

Grzyb piwniczny, grzyb biały wokół mnie kwitnie

kiedyś tak bardzo je zwalczałam, w kątach piwnicy

oczekuję ich obecności, modlę się o ich powracanie

Rozłożą one te żelbetonowe ściany na kruszywo