— Wystrzegaj się, dziewczyno! — powtarzał dziadek. — Wszystko to są sztuczki diabelskie!
Pewnego dnia znalazł się w jej pokoju, a nikt nie wiedział, jak to się stać mogło.
— Przychodzę zabić cię! — powiedział.
— Dobrze! Uczyń to, jeśli ci nie brak odwagi! — powiedziała.
On zaczął płakać i rzekł, że w jej mocy jest uczynić zeń porządnego człowieka.
— Czy porzucisz trunek na pół roku? — spytała.
I przez sześć miesięcy nie tknął wódki.
— Czy wierzysz mi teraz? — spytał.
— Uwierzę ci, jeśli na pół roku wyrzekniesz się wszystkich rozrywek towarzyskich i gier.
Tak uczynił.