Nikt nie miał jakoś ochoty podejmować tego tematu, przeto Guttorm sam odpowiedział:
— Wydaje mi się, że wiara i nabożność się wzmaga. Za moich młodych lat bywało mniej ludzi po kościołach!
— Tak — przyznał Sämund. — Ale i ludzi coraz to więcej przybywa na świecie!
— Jest pomiędzy nimi — podjęła Karen — dużo takich, co przychodzą jeno dla zwyczaju i z nawyku.
— Zapewne młodzi — odparła Ingeborga.
— Młodzi radzi się spotkać! — odpalił Sämund.
Karen po raz drugi zmieniła temat:
— Czy wiecie, że nasz pastor ogląda się za inną parafią?
— To szkoda! — zawołała Ingeborga. — Chrzcił on i konfirmował wszystkie moje dzieci!
— A chciałabyś może — dodał mąż — by im dawał śluby?