— Myślisz, że to grzech?

— Nie wiem sama.

Ingrid porzuciła na razie ten temat, bo przypomniała sobie, że haugianie surowo zabraniali tańca, a nie chciała badać, jak dalece Synnöwe dzieli poglądy rodziców pod tym względem. Myśli jej krążyły jednak koło tego, bo po chwili powiedziała:

— Nie widziałam w życiu lepszego tancerza od Torbjörna.

Synnöwe zawahała się, a potem rzekła:

— Tak, słyszałam, że dobrze tańczy!

— Powinna byś go zobaczyć! — zawołała Ingrid i zwróciła się do niej.

— Nie, nie chcę! — zaprotestowała Synnöwe żywo.

Ingrid stropiła się, a Synnöwe pochyliła się nad swą szydełkową robótką i zaczęła liczyć oczka. Ale upuściła pracę na kolana i powiedziała z westchnieniem:

— Dawno nie byłam tak wewnętrznie uradowana jak dzisiaj.