— Co to znaczy? — spytała.
Czuł, że powiedział głupstwo i zamilkł.
— Nie ma chyba na świecie — mówiła matka — piękniejszego dziecka. To jest nagroda Pana Boga za to, że zawsze jest dobra, grzeczna i pilnie się uczy.
Dowiedział się zatem i tego.
Pewnego dnia pracował Sämund z Aslakiem w polu. Po powrocie do domu rzekł do syna:
— Zabraniam ci od dnia dzisiejszego zadawać się z Aslakiem.
Ale Torbjörn nie zważał na ten zakaz. Po jakimś czasie tedy odezwał się ojciec:
— Jeśli cię kiedy jeszcze zobaczę z tym nicponiem, to popamiętasz!
Od tego czasu włóczył się za Aslakiem potajemnie. Pewnego jednak dnia ojciec przyłapał ich na pogawędce.
Torbjörn dostał w skórę i został odesłany do domu. Odtąd spotykali się wówczas jeno, kiedy ojca nie było w domu.