— Rusza się wszystko, rusza.
— Komu się tam znów rusza za kołnierzem?
— Tu, w gazecie! Tu, front się rusza, tu, między wierszami. Mówię wam, zimowa kontrofensywa już się zaczęła. Jeszcze trochę, pogoni Ruski fryca bez gaci.
— Skończ, skończ. Nie strasz Ruskim, bo Herr Wachtmeister razem z polikierem zemdleją z wrażenia i nie będzie komu za mur nas odstawić.
— Panowie, miejcie wzgląd na rząd!
— Panowie, miejcie wzgląd na granatowego. Jak wróci do domu z nowinami, stara go nie pozna.
— Zostanie mu po Żydach jak najgorsze wspomnienie!
— Coś musi mu przecież zostać. Porcięta...
— Wypierze! O reszcie zapomni. Panowie, znacie już ten nowy kawał?
— A tego ciągle się kawały trzymają. Wal, nie zwlekaj, bo drugi front ruszy i będzie nieaktualne.