— Trzy ćwierci do śmierci, a po co ci doktór?
— Caban, Cabaniątko, zawołaj do mnie zaraz Mordarskiego.
— Małka, a po co ci kupiec?
— Caban, zawołaj mi tu szybko Szwarca.
— Po co ci adwokat?
— Caban, Cabaniątko kochane, zawołaj Mordchaja.
— Po co ci furman?
— Caban, zawołaj w takim razie reb Icchoka.
— Małka, a po co ci rabin?
— Caban, łobuzie, przyprowadź Lońka, mojego kawalera.