I wyryję na nim wzorzyste zagadki.

Ulegnie mym dłoniom niepochwytność świata

I krzepkiego drzewa osoba liściata.

Oczom twym przywłaszczę wszystek las i pole,

Ustom podam w szepcie moją wolną wolę!

Wolną podam wolę na złoconej misie, —

Niech panuje światu moje widzimisię!

Niech ci się spodobam groźny, zły i dumny,

Bylebym się w drzewie nie dorąbał trumny!

Bylebym w nicości nie brzęczał jak komar!