Miażdżyłeś bez miłości — spałeś bez snów o mnie,

A teraz śmiesz mi patrzeć w zmartwychwstałe lico

I pytać, czym ci byłam? — Twoją przespanicą!

MAKARY

Boże, jeżelim zgrzeszył w niewiedzy godzinę, —

Przebacz sen mój przebiegły i noc, i dziewczynę!

DZIEWCZYNA

Korzysz się modlitewnie, a gardzisz mną z pańska.

Nie kochasz?

MAKARY