A poniesiem ją komu?

AMAZARAK

Już chyba nikomu...

MAKARY

Raz ożyła... raz drugi ożyć jeszcze może...

Pójdę w ślad, by ku Tobie nawrócić ją, Boże!

Podnosi piłkę.

Piłkę oddam, jeżeli obudzić się zdoła.

AMAZARAK

Zdarza się w mgle pozgonnej złocistość wesoła.