Gałęziami, gałęziami, gałęziami!

Ten ci jestem, co idzie doliną

Z inną — Bogu wiadomą dziewczyną,

A ty idziesz w ślad za mną bez wiary

W łez potęgę i w oczu swych czary —

Idziesz chwiejna, jak cień, co się tuła —

Wynędzniała, na ból swój nieczuła —

Pylną drogę zamiatasz przed nami

Warkoczami, warkoczami, warkoczami!

II