I tak zawsze i nigdy nie będzie inaczej...

Nikt nie zmieni mgły jego i mojej rozpaczy,

I nikt nas — choć się rozpacz do mgły czasem zbliża —

Nie wbije nowym gwoździem do wspólnego krzyża.

III

Zbój

Przez śnieżycę, co wyjąc, powiększa przestworza,

Zbój się skrada — w nawianej puszyściejąc bieli...

Nie masz prawa sięgania do ludzkiej gardzieli!

Mam — prawo noża!