I przez sen będę chwalił bezmiar Twej wszechmocy —

Śnij mi się, Boże wielki, śnij mi się tej nocy!

Szepce modlitwy i zasypia.

Z głębi mroku — z najdalszych zmierzchów grobowca — wyłaniają się nagle dwie, nieokreślone w swych zarysach postaci, które w miarę zbliżania się do śpiącego określają się coraz wyraźniej i pośpieszniej w swych kształtach. To — Amazarak5 i Azaradel6. Obydwaj przyglądają się Św. Makaremu.

AZARADEL

Śpi.

AMAZARAK

I myśli, że właśnie sam Bóg mu się marzy

A śni mu się — nic z Boga — coś z człeka — twarz twarzy,

Złuda do powszedniego dla śpiących użytku,