Fala

Niepostrzeżenie w morza urasta głębinie

Fala, która w niebiosach szuka dla się1 tronu.

Niepochwytna2 dla oka w narodzin godzinie,

Olbrzymieje3 tym śpieszniej, im bliższa jest zgonu.

Cicha bywa, gdy wzbiera nad sióstr zmarłych tłumem,

Aż załamie się w miejscu, gdzie się skędzierzawi4,

Wówczas, węsząc śmierć spodem, burzy się i wrzawi5,

I uderza o brzegi swym pośmiertnym szumem.

I z tym szumem, malejąc, pada na kolana,