— W jakim celu przychodzisz w tak późnej godzinie?

— W takim celu, aby cię nauczyć milczenia — odpowiedział czarnoksiężnik.

— Co znaczą twoje słowa? — spytała znowu zlękniona Fatyma.

— Słowa moje znaczą to, że zabiję cię natychmiast, jeśli się odważysz wołać o pomoc. Milcz i w milczeniu spełniaj wszystko, cokolwiek ci rozkażę.

— Słucham cię — szepnęła Fatyma.

— Widzę, że twarz swą według zwyczaju derwiszów pokrywasz żółtą farbą. Pokryj mi moją twarz taką samą farbą.

Fatyma posłusznie pociągnęła twarz czarnoksiężnika żółtą farbą.

— Czy jestem teraz podobny do ciebie? — spytał czarnoksiężnik.

— Jesteś tak podobny, że z dala trudno cię ode mnie odróżnić.

— Dobrze — rzekł czarnoksiężnik. — Oddaj mi teraz swoje szaty, a sama przebierz się w moje.