Co skrzy się od wieczności, że aż oczy bolą!

Bicz zaświstał! Ruszyły rumaki z kopyta!

Złe jary — wyrwy w złudach, zmór pełne kałuże!

Przepaść śni się łbom końskim! Śmierć za koła chwyta!

Baczność, durny woźnico! Oszalały szczurze!

Już zmyliłeś otchłanie!... Brniesz w nicość po grudzie!

Mrok się zaśmiał!... Strach — spojrzeć! Duch blednie człowieczy!

Pędzą konie! O, Boże! Szczęść myszom w ich cudzie!...

Grzmi kolasa! O, Boże! Miej dynię w swej pieczy!...