Smakiem śmierci podrażniony,

Cały ranek w dzban zielony

Ciułałam tę rosę.

Wypić — wypijemy, lecz nie ożyjemy,

Na polu w kąkolu246 żal się chwieje niemy,

A my leżym247 z ziemią w zmowie

W tym tu rowie i parowie248,

Lecz nikt tego nie wypowie,

Gdzie my teraz, gdzie my?

Jedyny dobytek — ciszy w sobie zbytek