I snu podziemnego żmudny bezpożytek249.

Nim sporządzisz dla nas sanie

Na wieczyste zimowanie,

Połóż wieniec na kurhanie250

Z kalinowych251 witek.

W waszym zgromadzeniu, w natłoczonym cieniu

Jest taki, co maki kładł mi na ramieniu,

Niech ze dzbana pije wodę,

Niech przypomni lata młode,

Gdy raz spojrzał w mą urodę