Nie chciał drugiej, że nadmiernie złota,

Nie zna ciszy, kto się tak migota254.

Wybrał trzecią, co choć bogulicha255,

Lecz tak cicha, że wszystko nacicha256.

Coś za jedna, że podobasz mi się

W swym bożystym na ziemi zarysie?

Żal mi, przeżal257 ptaka, co odlata258,

Dla cię259 umrę z nieżalu do świata.

Blada jesteś, jak to słońce w zimie —

Kędy260 dom twój i jak ci na imię?