Lśni gąsienica, wspinając się dzielnie

Na tylnych łapkach, i dalszy kierunek

Węszy swym pyskiem, z którego wycieka

Płyn bursztynowy, jarząc się z daleka —

I jak wypełzły skądciś347 na rabunek,

Pod kaszką348, niby pod strzechą ze srebra,

Wisi w powietrzu, chwiejąc się na strony,

Pająk brzuchaty, na wskroś prześwietlony,

Żem widział z lekka zaznaczone żebra,

Niby misternie przeplatane cienie.