Jakby baśń trudną rozstrzygał,

A nic nie robił w tym życiu,

Jeno378 garb dźwigał i dźwigał.

Tym garbem żebrał i tańczył,

Tym garbem dumał i roił379,

Do snu na plecach go niańczył,

Krwią własną karmił i poił.

A teraz śmierć sobie skarbi,

W jej mrok wydłużył już szyję,

Jeno garb jeszcze się garbi,