My, co mamy dłoń większą nad zamiar człowieka,

Pośpieszniej się od niego lub od niej oddalmy!

Jakże znikąd przyszliśmy i jakże z daleka,

Że dłoń nasza w świat rzuca nieludzki cień palmy!

Sen unika jej w nocy, ptak płoszy się we dnie,

Pierś dziewczęca nie spocznie w jej chwytnej ustroni!

Przechodzień na jej widok wzdraga się387 i blednie,

Bo nie starczy jałmużny dla tak wielkiej dłoni!

Ręko, nadmierna Ręko,

W pięść modlitewną się złóż!