Ciała ledwo ćwierć miary, a skoków — trzy ćwierci!
Ani myślę ci dotrwać w takim niedopląsie397!
Ani myślę wargami sypiać na twym wąsie!
Zanadtoś mi wyskoczny do nieba na przełaj398!
Idźże sobie gdziekolwiek i nie klnij, i nie łaj!»
Więc poszedł do figury, co stała przy drodze:
«Chryste, na wskroś sosnowy, a zamyśl się srodze!
Nie wiem, czyja cię ręka ciosała wyśmiewna399,
Lecz to wiem, że skąpiła urody i drewna.
Masz kalekie kolana i kalekie nogi,