I śnijmy się Bogu społem487,

Póki czas jeszcze.

[W kraju bardzo dalekim, smucąc się ku wiośnie...]

W kraju bardzo dalekim, smucąc się ku wiośnie,

Tak synowie swym ojcom mówią bezlitośnie:

«O, jakże wy bezradni! O, jakże wy starzy!

Już nie chcemy w chałupach widzieć waszych twarzy,

Już zabrakło nam lichej szczęścia odrobiny,

By się z wami podzielić z nadejściem godziny,

I łez w oczach nam zbrakło488, ażeby ich solą