Pragnienie

Chciałbym w lesie, w odstępach dzikiego błędowia535,

Mieć chałupę — plecionkę z chrustu i sitowia,

Zawieszoną wysoko w zagłębiach konarów

Nad otchłanią jam rysich i wężowych jarów536.

Tam na mchu, kołysany obłędną wichurą,

Chciałbym pieścić dziewczynę obcą i ponurą,

Głaskać piersi ze świeżą od mych zębów raną

I całować twarz, ustom jako łup podaną —

I słyszeć, jak dokoła grzechu mej pieszczoty