Smutek był wiarą... Spojrzyj: jestem teraz w lesie,

Bawią mię553 złote bąki i czerwone grzyby,

I to, że drzewom wokół tak zielenić chce się!

Jeśli wolisz — każ mi się zapodziać na łące,

A zobaczysz, jak zaraz swoją białość zmącę

Purpurą rośnych554 maków, których dotyk nagły

Budzi szczęście i życie tak jasno tłomaczy555!

Niech mię tylko po oczach kłos uderzy smagły,

A już świat się rozwidnia i wiem, co świat znaczy.

Nie przeszkadzaj mi wiedzieć! Milcz, dopóki drzewa