Jeno być niewidzialnym, jak ten, co mnie stworzył.

Do śpiewaka

Co w twych oczach, śpiewaku, ten zachwyt oznacza,

Że tak badasz uważnie przez łez pozłocinę564

Żabę, co zieleniejąc, w skoku się rozkracza,

Jakby nogom roiła niechwytną drabinę?

Czemu tak się przyglądasz z miłości uśmiechem

Schwytanego świetlika565 szmaragdowej treści

I musze, co kołując z starannym pośpiechem,

Zbacza nagle donikąd i mknie na bezwieści566?