Wiem, ty — głowo w koronie z chwastów niejadalnych,

Z byle rośnej pokrzywy, z byle złego zielska!

Dusza twa na wpół smocza, a na wpół anielska

Nie bez celu się tarza w bujniskach567 upalnych!

Szuka swej podobizny, zgubionej przypadkiem

Przez tego, co ją nosił na piersi przed wiekiem —

On jeszcze nie był bogiem, tyś nie był człowiekiem,

A już wzajem o sobie śniliście ukradkiem.

Jeszcze sobie pokrewni, podobni do siebie,

Jak dwie bratnie mgły, w jedno rzucone przestworze,