Wiatrak, na wszystkie wokół odsłonięty światy,
Poskrzypuje drewnianą w tańcu krynoliną83,
A na trawę, jak diabeł, miota cień rogaty.
Wędrowcze, w jednym miejscu zatkwiony84 kosturem85,
Co znaczą twoje wstrząsy i nagłe podrygi?
Komu kłaniasz się wokół dębowym kapturem?
Z kim tak trafnie rozmawiasz na migi i śmigi86?
W co wierzysz? Kogo widzisz nad sobą w lazurze87?
Gdybyś się uczłowieczył — jakie miałbyś lica88?
Co za stwór się zataił w twej sękatej skórze?