Ogon miał ci z rzemyka,

Podogonie175 zaś z łyka176.

Siadł Bajdale na piersi, jak ten kruk na snopie —

Póty177 dusił i dusił, aż coś warkło178 w chłopie!

Warkło, trzasło, spotniało!

Coć179 się stało, Bajdało?

Dmucha w wąsy ze zgrozy, jękiem złemu przeczy —

Słuchajta180, wszystkie wierzby, jak chłop przez sen beczy!

Sterał we śnie Bajdała

Pół duszy i pół ciała,