Chwiej się, cieniu, i zwiastuj

Śmierć — dziewczynie wśród pieszczot i głusz.

Wieczór płonął zgasiście,

Gdy umarła — niepewnie i mgliście...

Popłoch kwiatów — widm zastój —

Zgon wierzących w naszą jawę zórz.

Liść się odbił na fali

Tak, że właśnie — im bliżej, tym dalej...

Wzrok rozróżnić nie może

Bliskiej wody od dalekich snów...