W cieniu głogów i leszczyn
Chcę pomyśleć, czym słońca jest — bezczyn?
Świat się sprawdza w jeziorze...
Nie ma świata! — Nie było! — Jest — znów! —
Poranek
Kto na Święta Zielone66, dal kusząc, rwie kwiaty —
Mówią o nim: «Deszcz zrywa!» — że niby to właśnie
W ślad za kwiatem — wszemrany w pijanych wód baśnie
Deszcz nadbiegnie — wesoły, kropliście skrzydlaty!
Miedzą w zieleń idziemy. Najskrytszem źdźbłem dłoni