Że idąc do dom — w grób się stoczył.

Siostra umarła z łez i z głodu,

A wszyscy mówią: „Bez powodu!”

A brat mój tak się z bólem ścierał,

Żem nasłuchiwał, gdy umierał...

Kochanka moja teraz ginie,

Żem ją pokochał w złej godzinie.

A ja — nim miasto w mroku zaśnie —

Idę ulicą, idę właśnie...

Do siostry