Boże, odlatujący w obce dla nas strony,

Powstrzymaj odlot swój, —

I tul z płaczem do piersi ten wiecznie krzywdzony,

Wierzący w Ciebie gnój!

W nicość śniąca się droga (cykl)

Cmentarz

Wędrowiec, na istnienie spojrzawszy z ukosa,

Wszedł na cmentarz: śmierć, trawa, niepamięć i rosa.

Był to cmentarz Okrętów. Pod ziemią wrzał głucho

Trzepot żagli pośmiertną gnanych zawieruchą.