Został po nich — rozpęd wzwyż,

I ta oddal bez przyczyny,

I ten złoty nadmiar cisz —

I te srebrne szumowiny...

Tam bym ciebie spotkać chciał!

Tam się przyjrzeć twemu licu!

Właśnie dwojga naszych ciał

Brak mi teraz na księżycu!

Noc oddycha naszą krwią,

Krew podziemną płynie miedzą15...