Tego nie wiem, nie pojmuję sam!...

Wiersz księżycowy

W księżycowy wniknąć chłód,

Wejść w to srebro na wskroś złote,

W niezawiły śmierci cud

I w zawiłą beztęsknotę!

Był tam niegdyś czar i śmiech,

Tłumy bogów w snów obłędzie, —

Było dwóch i było trzech —

Lecz żadnego już nie będzie!