Noc bezsenna
Świeci woda o północy,
Księżyc okna przewiał wskroś1.
Pełen mocy i niemocy
Księżyc okna przewiał wskroś.
Bezimienne i ponure
Idą ku mnie poprzez chmurę:
Mrok — po pierwsze, blask — po wtóre2,
A po trzecie — jeszcze ktoś.
Gdy tak słucham przyczajony,