Oczy w niebiosach

Oczy, na zwiady wysłane w głąb oćmy

Nocnego nieba, wspomóżcie się wzajem!

Dwoje nas w mroku, więc wspólnie się złoćmy

Widzeniem światów, dla których powstajem!

Dwoje was w mroku, jak dwoje motyląt,

Co się po barwie poznają w błękicie!

Dwa sny o żaglach, skazane na wyląd

Wspólny w ciemności — mówcie, co widzicie?

Widzimy Czerwiec, zbłąkany wśród cieni,