Do których wszystkie tęsknią kwiaty,

I wszystkie dusze snem ozdobne,

Co są do kwiatów tak podobne!

I skąd ta powieść moja zwiewna?

I czem jest cudna ta królewna?

Bo choć mi serce rozpłomienia, —

Już nie pamiętam jej imienia!

I choć mi zawsze taka bliska, —

Już nie pamiętam jej nazwiska!

Lecz wiem, że ogród ten istnieje,