Że tai własne moje dzieje,

Ach! dzieje straszne, niezbadane,

Zaczarowane, obłąkane,

Bo mi mówili aniołowie,

Co znają prawdę, skrytą w słowie,

Żem tam, gdzie wisząc nad przestrzenią

Brzegi wieczności się zielenią,

Przedarłszy czasu mdłe osłony,

Wzgórzami tęsknot otoczony,

Zakwita ogród niezbadany,