Sułtan zgodził się na to chętnie. Wielki wezyr został w państwie Wysp Hebanowych, a sułtan i król wraz ze stoma rycerzami wyruszyli w drogę.
Jechali rok cały, aż wreszcie dojechali do państwa sułtana.
Król Wysp Hebanowych zamieszkał w pałacu sułtana, a wkrótce potem ożenił się z jego córką, piękną i młodą Hassyną.
Oboje byli szczęśliwi i weseli.
Król co dzień niemal musiał opowiadać Hassynie bajkę o rybach zaklętych, o jeziorze czarno-złotym, o potwornym Murzynie i o okrutnej Chryzeidzie.
Ponieważ sułtan zawarł znajomość z królem Wysp Hebanowych dzięki rybakowi, więc obdarzył rybaka skarbami i olbrzymim pałacem. Rybak stał się bogaty tak, jak mu to Geniusz50 przyobiecał. Zamieszkał wraz z żoną i czworgiem dzieci w pałacu i przestał łowić ryby.
Ale razu pewnego zachciało mu się ryb cudownych, które łowił w jeziorze czarno-złotym. Poszedł więc w stronę jeziora z siecią na plecach, jak to był dawniej zwykł czynić51. Jakież wszakże było jego zdziwienie, gdy nie znalazł ani jeziora czarno-złotego, ani ryb czterech kolorów.
Wrócił do pałacu z pustą siecią i odtąd już postanowił nigdy ryb żadnych nie łowić.
Przypisy:
1. Opowiadanie Króla Wysp Hebanowych — druga połowa baśni, rozpoczętej w opowiadaniu Rybak i geniusz. [przypis edytorski]