Poprzez nocną ciszę

Idzie cudny, złoty strach...

A śmierć się kołysze

Cała w rosach, cała w snach.

Potem nic nie słychać,

Jakby ktoś na dany znak

Nie chciał już oddychać —

Byle istnieć tak a tak...

A gdy świt się czyni —

Panna Anna dwojgiem rąk