I kuszę ciała wonnego wyparem!...

Wyjdź na swe żery z jaskini lazurów!

Otom — gotowa!... śnij uczty weselne!

Chcę być radością dla twoich pazurów,

Chcę krwią upoić twe kły nieśmiertelne —

I chcę cię zdradzić, gdy przywrzesz do łona,

Pokąsać w strzępy twą wieczność, twe moce,

By chłonąć nozdrzem ten szał, że Bóg kona

W chwili, gdy ja się słońcu przeciwzłocę!