Garbaty żywot miał istnie,

I śmierć ma istnie garbatą.

Mrze w drodze, w mgieł upowiciu26,

Jakby baśń trudną rozstrzygał,

A nic nie robił w tym życiu,

Jeno27 garb dźwigał i dźwigał.

Tym garbem żebrał i tańczył,

Tym garbem dumał i roił28,

Do snu na plecach go niańczył,

Krwią własną karmił i poił.