Obłąkany rozpędem zbytniego ogromu,

Źdźbłem zaledwo38 się garnie do mego pobliża,

A resztą — pierzcha w mroki, nieznane nikomu!

Ręko, nadmierna Ręko,

W pięść modlitewną się złóż!

Męko, nadmierna Męko,

Zmalej i skurcz się, i znuż!

Żołnierz

Wrócił żołnierz na wiosnę z wojennej wyprawy,

Ale bardzo niemrawy i bardzo koślawy.