Modrych rozwiśleń15 i udniestrzeń16,

I niby scena bez aktorów,

Rozpacza pusta w świetle przestrzeń.

I szepce Srebroń w dal znikomą:

— «Nie samym światłem mrok się żywi, —

Wszyscy jesteśmy nieszczęśliwi,

Lecz po co srebrnieć? — Nie wiadomo...

Nim śmierć w źdźbło mroku przeistoczy

Pomysł mych łez — i zarys ducha —

Niech mi gwiazdami spyla oczy