II

Powrót

Wracam, wracam po długiej rozłące —

Dłonie twoje, niecierpliwie lgnące!

Wszystko — dawne, a niby na nowo —

Drogi oddech — znajomy ruch głową...

Znów prowadzisz przez wszystkie pokoje,

I idziemy, idziemy oboje...

Nowej sukni nie postrzegłem wcale —

Śmiech twój dzwoni, że patrzę niedbale.