Pozorzanie

Zanim dzień nastał, żeśmy w świat przybyli,

My — ród Pozorzan, nieśmiertelny ród, —

Żył niegdyś człowiek, twór jakiejś tam chwili,

Ten cudów nie znał, ale wierzył w cud.

Szał jego tęsknot wyczarował z mroku

Nasz byt, od zgonu wolny i od łez, —

A to się stało w tym roku... w tym roku,

Kiedy istnienie zatraciło kres.

On śnił w przestrzeni i wszystko mu było